piątek, 1 stycznia 2016

Na początek Nowego Roku

Jerzyk większą część życia spędza w locie.
Szybuje-Je-Spi-Kopuluje...
W locie.


fot.Richard Crossley (źródło: WikiCommons)

Kiedyś tak nie było. Jerzyk latał tyle, co inne ptaki. Na chwilę wzbijał się w powietrze, by pospiesznie wrócić do swoich przyjaciół: wróbla i jaskółki.
Pewnego dnia Jerzyk odleciał na dłużej. Jego dziób powoli stawał się coraz ostrzejszy i drobniejszy. Ciało przybierało kształt strzały i zaczęło stawiać wiatrowi mniejszy opór. W taki sposób ptak zapędził się i obleciał świat dookoła. Zobaczył Statuę Wolności, żółtą Saharę, Mur Chiński i wielkie fale Oceanu Spokojnego. Gdy po wielu miesiącach wrócił na miejsce, z którego wyleciał, usiadł na gałęzi i w lekkim zadyszeniu zaczął się tłumaczyć wróblowi i jaskółce, które akurat toczyły burzliwą dyskusję o typach gałęzi w gniazdach.
- Przepraszam was najmocniej! Rozpędziłem się, ale teraz już jestem i zostanę z wami na zawsze, bo jesteście moimi przyjaciółmi.
Ptaki spojrzały zaskoczone.
- Ach, nie przejmuj się - nawet nie zauważyliśmy, że cię nie ma.
I wróciły do rozmowy.Okazało się, że wróblowi i jaskółce obojętne było, gdzie jerzyk się podziewał przez ten czas.
Więc jerzyk, któremu podróże się nawet spodobały, postanowił rozpocząć lotny tryb życia. Wróbel i jaskółka nadal siedzą na gałęzi i dyskutują na temat materiałów budowlanych, a są tak tym zaaferowane, że nie zauważyły, iż jerzyk dawno odleciał.

Na ten Nowy Rok życzę lotnego trybu życia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz