niedziela, 26 lutego 2017

"nawet sam siebie nie sądzę"

Mnie zaś najmniej zależy na tym, czy będąc osądzony przez was, czy przez jakikolwiek trybunał ludzki Co więcej, nawet sam siebie nie sądzę. Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia. Pan jest moim sędzią. Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamiary serc.

To są słowa Pawła.
Tego samego Pawła, który trochę wcześniej "siał grozę i dyszał żądzą zabijania" chrześcijan.
Tego samego, który spokojnie patrzył, jak kamienowano młodego chłopca, Szczepana, pod bramą damasceńską.

Jedynie człowiek, którego na drodze do Damaszku przebaczenie zrzuci z konia, może z taką stanowczością i bez zająknięcia stwierdzić, że tylko Jezus jest jego sędzią.

sobota, 25 lutego 2017

o tym, jak śpiewać szanty




Szanty  śpiewamy
stojąc swobodnie i jakby od niechcenia

z ręką
w kieszeni pełnej morskiej przestrzeni,

z rozluźnionym gardłem
wypełnionym oddechem
i rześkim powietrzem,

z lekkim duchem
cieszącym się wolnością i brakiem innych obowiązków
poza takimi drobnostkami jak przeżycie i dotarcie do celu.

Dopiero tak zaśpiewana szanta, w której jedynie dźwięczny głos zdradza pełne zaangażowanie w pieśń, okazuje się niejako prawdziwa i bezinteresowna